piątek, 4 sierpnia 2017

Wróciłam.

Wspominałam już wcześniej. Mówiłam, że czas pędzi jak szalony, za mało przystanków itd. Więc zrobiłam przystanek. Zatrzymałam się na moment, łapałam chwile, zbierałam buziaki i przytulaski od mojego małego mężczyzny, skupiłam się na rodzinie i rozwoju. A teraz wracam. Nie planuję przyspieszać, bo po co? Za to planuję pisać.

Brakuje mi pisania, słowa wylewają się ze mnie potokiem. Zawsze miałam dużo do powiedzenia, ale teraz, kiedy od jakiegoś czasu się ograniczałam lub mówiłam (pisałam) na jeden konkretny temat miewam momenty, kiedy wybucham. Eksplozja znaków, słowotok, myślowa biegunka. Innymi słowy, jak zacznę pisać, to już nie mogę przerwać, inaczej zaraz pojawia się klasyczny syndrom odstawienia. Także czysto informacyjnie – piszę i pisać będę. 

Bo chcę.

Bo mogę.

Bo lubię.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz